„Z Duchem (do) Teatru”

Pójść do teatru byle jakiego! Nie dbać o bagaż, nie dbać o bilet…  Nie, zaraz, zaraz… To nie tak miało iść! A! Już wiem: pójść do teatru najprawdziwszego…! Zadbać o siebie, zadbać o bilet. Uuusiąść wygodnie, poddać się magii… (No, kto wymyśli ciąg dalszy?).

Właśnie tak mogłabym teraz śpiewać. Pójść do teatru i to w nie byle jakim towarzystwie, bo… Ducha Teatru! Takiej postaci, której w nocy zostawia się światło na scenie, by w poniedziałki, kiedy nie odbywają się przedstawienia, mogła poćwiczyć swoje kwestie. To on zaprowadzi czytelników za kulisy, wyjaśni podstawowe pojęcia – nawet te całkiem skomplikowane jak praktykabel czy sztankiet – nawet podpowie, jak należy zachowywać się w teatrze i jak wypada się ubrać, by wyrazić szacunek do pracy aktorskiej, a jednocześnie samemu odczuć, że odwiedziny w siedzibie Melpomeny są czymś wyjątkowym.

 

„Z Duchem (do) Teatru”, tekst i ilustracje: Nika Jaworowska-Duchlińska

Książka „Z Duchem (do) Teatru” Niki Jaworowskiej-Duchlińskiej – scenografki znającej teatr od podszewki – to rodzaj leksykonu zapoznającego z podstawowymi pojęciami teatralnymi i dramaturgicznymi oraz… z przesądami (nie ukrywam – choć jestem z wykształcenia teatrologiem, zaskoczyła mnie ich liczba!). Jak każda grupa zawodowa, tak i aktorzy czy reżyserzy posługują się własnym językiem, który dla osoby postronnej może wydawać się nieco zawiły.

Ale chwileczkę! Czy na dzieło, zwane spektaklem lub przedstawieniem, pracują tylko aktorzy i reżyserzy? Ależ oczywiście że nie! W prawdziwym teatrze do jednego wydarzenia zaangażowanych jest od kilkunastu do kilkudziesięciu osób. Wymieńmy tu jeszcze: dramaturga, scenografa, charakteryzatorów, krawców, garderobianych, techników, inspicjentów, bileterów… A to jeszcze nie koniec tej długiej listy! Choć tylko nieliczni mają okazję słuchać aplauzu, nie można o nich wszystkich zapominać. Myślę, że także na tym zależało autorce publikacji – by pokazać, że na scenie można zobaczyć ledwie efekt końcowy, do którego prowadzi długa droga, odmierzana licznymi godzinami ciężkiej, a zarazem satysfakcjonującej pracy.

Fragment książki Niki Jaworowskiej-Duchlińskiej, wyd. Bajka

Książka zawiera czterdzieści pięć haseł napisanych zrozumiałym dla małego czytelnika językiem. Te zajmują zawsze lewą stronę rozkładówki. Natomiast jeśli spojrzymy na jej prawą stronę, ujrzymy… Ducha Teatru we własnej osobie! Postać stroi miny, próbuje różnych sztuczek, zagląda za kurtynę, poddaje się charakteryzacji i jest tak zabawna, że z miejsca wzbudza sympatię! To nasz przewodnik, lecz nie występuje w roli znawcy, a raczej równie ciekawskiej osoby jak czytelnik „po drugiej stronie” książki. Autorka posłużyła się kolażem, wykorzystując przy tym stare teatralne afisze. Za pomocą minimalnych środków stworzyła wiele sytuacji – zupełnie jak w teatrze!

Taka publikacja przyda się nie tylko wielbicielom sztuki dramatycznej, lecz może także być bardzo pomocna w szkole, na zajęciach kółka teatralnego czy w pracy terapii teatrem. Przyznajmy szczerze – dzieci mają wiele innych alternatyw spędzania wolnego czasu i teatr musi sięgać po coraz bardziej atrakcyjne środki wyrazu, by przyciągać do siebie młodą widownię. A wiadomo, że „czym skorupka za młodu nasiąknie…”. Dlatego cenne są wszelkie wydawnictwa, które przypominają, że spotkanie z żywym słowem, ujrzenie na scenie człowieka lub ożywionej przez niego lalki, odczuwanie tej niesamowitej atmosfery wszystkimi zmysłami należą do niezwykłych przeżyć, nie dających się porównać z niczym innym. Oby ta książka trafiła pod przysłowiowe strzechy i dobrze spełniła swoje zadanie!

Agata Hołubowska

 

„Fika” – magazyn poświęcony teatrowi i książkom dla dzieci – objęła patronat nad tą wyjątkową pozycją na rynku.

Zapraszamy do obejrzenia nowości na stronie wydawnictwa Bajka.