SUZY LEE

Recenzja ukazała się w 4. numerze FIKI.

Suzy Lee to artystka niezwykła. Wykształcona malarsko w Seulu oraz w sztuce edytorskiej w Londynie, autorka kilku zaledwie książek obrazkowych, zdążyła już zachwycić i oszołomić świat. Nie jest więc dziełem przypadku, że specjalizujące się w literaturze koreańskiej wydawnictwo Kwiaty Orientu wybrało i zdecydowało się pokazać polskim czytelnikom “Czarnego Ptaka” tej autorki. Wśród prezentowanych autorów z Korei, dzieło tej właśnie artystki zasługuje na szczególne zainteresowanie. Wspaniale, że mamy w  naszym kraju nieliczne grono jej zwolenników i propagatorów.

Po Kwiatach Orientu, zachwycone dziełem Suzy Lee, Wydawnictwo Mam pokazało w Polsce najsłynniejszą, sztandarową pozycję  artystki, “Falę” – prawdziwe arcydzieło, które nie potrzebuje ani jednego słowa, aby opowiedzieć historię uniwersalną, przebogatą w znaczenia, metaforyczną, mistrzowsko narysowaną, genialną kolorystycznie.

Wydawnictwu Kwiaty Orientu pragnę podziękować za pomysł pozostawienia na okładce “Czarnego Ptaka” oryginalnego tytułu i nazwiska autorki w koreańskiej pisowni. Oddaje to klimat historii i pochodzenie samego dzieła (Korea jest potęgą w dziedzinie książki obrazkowej), a jest też swoistym hołdem oddanym sztuce książki (book art), projektowi, który ma oddziaływać nie mniej niż sama opowieść.

“Czarny Ptak” zadziwia oszczędnością środków wyrazu i kolorów. Czarno-białe ilustracje, wykonane techniką litografii, niepokoją, ale też porywają rozedrganiem i intensywnością emocji. To niezwykłe, jak wiele mogą opowiedzieć, wyrazić i wywołać przeżyć oraz uczuć czarne kreski na białym tle… “Czarny Ptak” to opowieść o dziewczynce, samotnej i zagubionej, pozostawionej przez dorosłych z własnym lękiem i niezrozumieniem ich świata i konfliktu.  A czarny ptak, którego symbolikę można czytać wielowymiarowo, jest najpierw uosobieniem pragnienia ucieczki od lęku, potem samym niepokojem, wielkim i przerażającym, czarnym złowrogim, aby na koniec stać się tajemnicą dziewczynki, jej ucieczką, która pomogła jej zrzucić ciężar, sprzymierzeńcem, z którym odlatuje, przemierza przestworza, strachem oswojonym, okiełznanym, siłą, dzięki której będzie mogła zmierzyć się z tym, czego się boi.

Ta przepiękna książka to tylko pozornie trudna lektura, czy też trudne doświadczenie estetyczne. Nam, dorosłym może się tak wydawać, bo nie doceniamy siły wyobraźni dziecka, jego zdolności pojmowania i rozumienia emocji. A jako książka obrazkowa, bardzo lubiany i preferowany przeze mnie gatunek, “Czarny Ptak” daje ogromną przestrzeń do rozmowy, pytań, prób odpowiedzi, wspólnego z dzieckiem przeżywania i interpretacji.

Postacią najważniejszą wszystkich opowieści Suzy Lee jest dziewczynka, tak podobna, jakby ta sama. A powracającym motywem pewna dychotomia, podwójność, relacja. Tak dzieje się w “Fali” – opowieści bez słów, bo słowa w tej historii wydają się zbędne. W tej pozornie prostej i zwyczajnej książce o przyrodzie (woda, piasek, niebo, ptaki), ale też o naturze przyjaźni i relacji pomiędzy dwoma postaciami, o dziewczynce i fali, odnajdujemy mnóstwo znaczeń. “Fala”, w której na kolejnych stronach dziewczynka bawi się nad brzegiem morza, zachwyca lekkością narracji, ale też ogromnym bogactwem emocji i treści. Jest jednocześnie beztroska i poważna.

Mistrzowsko oddana w ilustracji mimika i mowa ciała dziewczynki zachwycają i porywają. Historia ta jest metaforą przyjaźni i miłości. Początkowym zaciekawieniem, obawą, powolnym i nieśmiałym zbliżaniem się do tej drugiej osoby, postaci, zaczepianiem, uciekaniem, zabawą, aby na koniec wejść w czyjś świat, a powróciwszy do swojego, już na zawsze nosić na sobie i w sobie ślady bliskości tego innego świata, w który się weszło. Podobnie, jak w przypadku “Czarnego Ptaka”, znakomicie wykonany i przemyślany jest projekt graficzny książki (także autorstwa Suzy Lee). Prowadząc historię, Suzy Lee jednocześnie zapoznaje odbiorców ze strukturą kompozycyjną książki jako projektu. Początkowo ilustracje przedstawiające dziewczynkę są czarno-białe, ilustracje fali – niebieskie. To jakby dwa osobne kadry, dwie osobne postacie, dwa inne, niepołączone światy. A także dwie oddzielne strony otwartej książki. Stopniowo dziewczynka przechodzi na stronę fali, dosłownie i w przenośni, pokonuje obawy, oswaja się z nią, zaprzyjaźnia. I wtedy staje się niebieska. Ptaki powracające na „jej” stronę także są już muśnięte błękitem. Kiedy dziewczynka i jej przyjaciółka fala stają się jednością, wszystko eksploduje porażającym, zachwycającym błękitem.

Owa podwójność występuje także w niewydanych w Polsce innych książkach koreańskiej mistrzyni: w “Lustrze” (“Mirror”) – oddanej również samymi obrazami relacji dziewczynki i jej odbicia; oraz w „Cieniu” (“Shadow”) – znakomitym edytorsko teatrze cieni, zabawie dziewczynki z wykreowanymi przez jej wyobraźnię oraz grę światła postaciami.

Oszczędność barw, środek wyrazu tak charakterystyczny dla Suzy Lee, oprócz tego, że stanowi jej wizytówkę, oddziałuje bardzo intensywnie na odbiór jej dzieł. “Czarny Ptak” porywa ekspresją tylko dwóch barw, bo w historii o strachu i czarnym ptaku na inne kolory nie może być miejsca, w innych jej książkach pojawia się jedna dodatkowa barwa, ważna dla istoty opowieści – błękit w “Fali” (woda), żółć w “Cieniu” (światło)…

Książki Suzy Lee ukazały się w wielu krajach świata; dobrze, że zaczęły pojawiać się także w Polsce. Obcowanie z jej dziełem to wyjątkowe doświadczenie. Dajmy szansę naszym dzieciom od jak najwcześniejszych lat doznawania wrażeń artystycznych najwyższej próby.

“Czarny Ptak” Suzy Lee
Wydawnictwo Kwiaty Orientu, 2010
Tłumaczenie oraz słowo wstępne: Edyta Matejko-Paszkowska
“Fala” Suzy Lee
Wydawnictwo Mam, 2011