mol książkowy

Reklama 1

testing 1

mama tata

JOGA DLA NAJMŁODSZYCH

Dziecko ma jogę w sobie. Jest to naturalna elastyczność młodego ciała, w którym nie zdążyły się jeszcze utrwalić wady postawy. Dyscyplina, tak niezbędna do właściwej praktyki u dorosłych, nie jest wskazana u małych dzieci – dla nich joga jest spontaniczną, pełną radości zabawą, przez którą się rozwijają. Dzięki dziecięcej otwartości, zdolności pochłaniania świata, zabawa jest najlepszym sposobem, aby dzieci mogły zdobyć niezbędne umiejętności.

Praktyka asan dzieci różni się od praktyki dorosłych. Tradycyjna joga szybko znudziłaby żywiołowe maluchy, dlatego dzieci wykonują asany w sposób bardzo dynamiczny, zgodnie z ich temperamentem.

mama tata

WŁÓŻ RÓŻ

Miało być podsumowanie – bo koniec roku szkolnego i początek wakacji, bo Pajdokracja odwieszona na spalony słońcem, drewniany kołek, dojrzewająca swej drugiej, jesiennej edycji, bo lato rozpędzone twórczy chaos generuje i umożliwia… Miało być beztrosko, pachnąco i różowo… ale  wpadł mi w ręce egzemplarz “Wysokich Obcasów” z 2 lipca br.

mama tata

ĆWICZENIA CHARAKTERU

Jakże byłoby wspaniale, gdybyśmy, wykonując określone ćwiczenia, mogli modyfikować cechy charakteru. Nie musielibyśmy być już nigdy roztargnieni i nieśmiali. Ćwiczeniami rozciągającymi poprawialibyśmy koncentrację. Czołgając się i biegając, usprawnialibyśmy pamięć. Słuchając głośnej muzyki, stawalibyśmy się śmiali, odważni i towarzyscy.
To nie marzenie. To rzeczywistość. Niestety tylko w przypadku małych dzieci.

bajki

Bajka o Owieczce, która ciągle się gubiła

Cześć. Jestem owieczką, mam na imię Owieczka i pochodzę z plastiku. To znaczy nie, pomyliłam się, jestem zrobiona z plastiku, a w środku z powietrza i tak naprawdę pochodzę z bożonarodzeniowej szopki. Niewiele stamtąd pamiętam, najbardziej Jezuska z dziurką w plecach, żeby trzymał się żłóbka. Jezusek był miły, mówił „ga ga ga”, „gu gu gu” i nie miał jeszcze zębów. Ale w szopce mieszkałam krótko, bo bardzo szybko się zgubiłam. Ja się w ogóle bardzo szybko gubię. Najdłużej to się gubiłam pięć sekund, bo wpadłam za szafkę i długo leciałam. Trochę mi się porysowało ucho od upadku, ale to nieważne, i tak się lubię.

mama tata

PRAWO W RYTMIE ROCK’N’ROLLA

Mówią, że przysłowia są mądrością narodów. Chyba każdy z nas zna słynne „Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci”. Tak, tak, Drodzy Rodzice, jak wychowacie dzieci, tacy będą z nich dorośli. Zbliżają się wakacje, okres zagranicznych wojaży i pierwszego kontaktu z egzotyką, który niesie ze sobą bardzo wiele pokus. Wyobraźmy sobie piękną plażę jednego z np. egipskich kurortów.

bajki

Bajka i Majka

Jestem Majka, a ty? Jestem pchłą podróżniczką. Zwiedziłam cały świat! Byłam w Kaliszu, w Poznaniu, Kudowie Zdróju, w zoo i w Indiach. Podróżowałam tak i siak, zwykle na psach, ale trafiła mi się też żyrafa, perska kotka Fiu Fiu, tygrys Borys i pluszowy miś Stefan. No i właśnie o tym będzie moja historyjka. To znaczy o tym misiu Stefanie. Pewnie nie wiesz, jeszcze ci nie mówiłam, ale mam brata i on jest bardzo fajny i starszy. Ma na imię Maciek, po prapraprapradziadku. Bardzo się kochamy i zawsze podróżujemy razem. Bo ja jestem jeszcze malutka i Maciek musi się mną opiekować.

mama tata

SALVADOR DO DUŻEGO CZYTELNIKA

Czy można zostać połkniętym przez rozfalowane, niczym ścianki wielorybiego brzucha, wnętrze barokowego kościoła? Czy można zostać rozdeptanym przez przestępujące w nieustannym tańcu, wężokształtne kolumny, zniknąć w paszczy wieloryba, w którego kształcie jest ambona, z której płyną słowa przypowieści o Jonaszu? Dzięki wyobraźni, w barokowych wnętrzach lustra przekształcają się w okna, a malarstwo kwadraturowe przebija płaskie stropy kościołów, tworząc w naszych oczach pyszne kopuły i okulusy, na krawędziach których przysiadają, machając bosymi stopami, barokowe putta.

bajki

Nad i pod

Świat składa się z przeciwieństw. Na to co po prawej i po lewej stronie, na czarne i białe, na górę i dół, dzień i noc, na to co widzialne i niewidzialne, na to co realne i co wyobrażone, na duże i małe, wesołe i smutne, odważne i zalęknione…  Jeszcze można by było tak długo wymieniać.

mama tata

EKO ZABAWKI

W czasach, kiedy półki sklepowe uginają się pod plastikowymi zabawkami, produkowanymi głównie w Chinach, gdy niemalże każde dziecko tonie w zabawkach, które po kilku dniach ulegają zapomnieniu. Gdy zabawki stały się równie sezonowe jak ubrania, a ich krótkotrwałość podkreślana jest w mediach podprogowym komunikatem: „Jak możesz tego nie mieć?!”, trudno o przywiązanie i szacunek.

bajki

Drzewo Życzeń

Istnieje na świecie pewna kraina, której nazwę znają tylko jej mieszkańcy. Mało jej używają, bo tak naprawdę jest im niepotrzebna. Sami nie wyjeżdżają tam, gdzie mogliby opowiadać innym o swym pięknym kraju, a i nie goszczą nikogo, ponieważ kraju tego nie ma na żadnej mapie. Jego istnienie trzymane jest w tajemnicy. To wszystko za sprawą jednego drzewa – Drzewa Życzeń.

bajki

Dija i Noita

Tekst: Agata Hołubowska Foto: Fotoreakcja Stylizacja: Katarzyna Kucharska Modelki: Gurmandukhai Ganbold i Kaidj Njimogna Dwie wróżki, którym trudno się spotkać. Dawno, dawno temu, w odległej krainie, po dwóch stronach niedostępnych gór żyły dwie wróżki: Dija po południowej stronie i Noita po stronie północnej. Wiedziały o swoim istnieniu, jednak jeszcze nigdy się nie spotkały. Obie były […]

myszka

MYSZKA SPADOCHRONIARKA LĄDUJE W KATOWICACH

Mimo że zrobiło się już chłodno, postanowiłam nie rezygnować z moich wycieczek po Polsce. Przecież jest tyle miejsc do zwiedzenia i rzeczy, o których chciałabym Wam opowiedzieć! Chciałam odwiedzić miejsce, w którym życie toczy się jednocześnie na dwóch poziomach: na ziemi i pod jej powierzchnią. Tam, gdzie w pocie czoła pracują górnicy w kopalniach, byśmy w swoich norkach, przepraszam – mieszkaniach – mieli prąd i ciepło. Górnicy wierzą, że ich pracy strzeże Skarbnik – stary sztygar (taki trochę „kierownik” w kopalni) z opaską na czole i przyczepioną do niej świeczką. Wierzą także, że pomaga on tylko dobrym ludziom i że ten, kto zalezie mu za skórę, nie będzie miał lekko już do końca życia.

myszka

MYSZKA SPADOCHRONIARKA LĄDUJE WE WROCŁAWIU

Lato w pełni, więc nie ma sensu siedzieć w norce! Znów wybrałam się w daleką podróż, a spadochron tym razem otworzyłam nad stolicą Dolnego Śląska – Wrocławiem. Tak dobrze wycelowałam, że wylądowałam na wrocławskim Rynku Głównym – pięknym i bardzo kolorowym. Stąd dziś zacznę wędrówkę i moją opowieść.

myszka

MYSZKA SPADOCHRONIARKA LĄDUJE W SZCZECINIE

Gdy za oknem świeci piękne słońce, to takim myszkom jak ja wcale nie chce się siedzieć w norce. Znowu wsiadłam w samolot i wyruszyłam, tym razem w bardzo daleką podróż, aż do Szczecina! Szczecin leży w północno-zachodniej części Polski, niedaleko od morza. Stąd pochodzi nazwa całego regionu – Pomorze Zachodnie.

myszka

MYSZKA SPADOCHRONIARKA LĄDUJE W LUBLINIE

Jak wejdziecie na główną ulicę Starego Miasta – Krakowskie Przedmieście, po którym możecie chodzić bez obawy, że przejedzie Was samochód, to zapewne natkniecie się na pomnik kozła. Nie bójcie się! Możecie go nawet pociągnąć za ogon, a on Wam nic nie zrobi. Dlaczego tu stoi? Bo kozioł jest symbolem Lublina – zobaczycie go w herbie miasta, które czasem zwie się Kozim Grodem. Legenda głosi, że dzięki pewnej kozie, która wykarmiła grupkę dzieci, jakie ocaliły się po najeździe tatarskim, miasto w ogóle przetrwało. A że w herbie zamiast kozy jest kozioł – to już zupełnie inna historia.